opanować, musi być silna. Musi znaleźć rozwiązanie. Zbyt wiele wysiłku włożyła w zdobycie obecnej pozycji, by teraz ją stracić. Wystarczy, że rozejdą się pogłoski o ich zadłużeniu i w jednej chwili zostanie wykluczona z kręgu nowoorleańskiej elity.

Zamierzała pojechać do domu i zanurzyć się w basenie, żeby zimna woda uśmierzyła ból mięśni i dokuczliwą
miesiecy, najpierw mniejsze, potem wieksze, do czasu mojego
Usłuchała, sciagajac je w dół obiema rekami. Lufa
No, właśnie. Teraz Shep już sobie przypomniał. Enrique był jednym z dzieciaków Ramirezów, jakoś tam
mahoniu lsnia w słoncu, mała, mniej wiecej trzyletnia
apartamentu. Poło¿ył dłon na gałce i zawahał sie. Co jej
- Bzdury.
sie jej synem.
co wiemy? - Uniósł pytajaco krzaczasta brew i Marla skineła
obskurnej sypialni z po¿ółkłymi firanami, wystrzepionym
siły. - Dobrze, prosze puscic. - Zanotował cos w karcie. - A
raz słyszał jej śpiew. Rok temu? Dwa? Dziesięć?
sarkazmu. Deszcz spływał po szybach kretymi stru¿kami,
312

Lucien zmierzył ją wzrokiem. Znowu zaczęło go ćmić w skroniach. Prawdopodobnie

promiennie, trzymajac matke pod reke. - To jej córka?
reke Marli w obie dłonie i scisneła mocno. Usmiechneła sie tak
Nick spojrzał jej w oczy.

przeprowadzka kosztowała prawie milion dolarów, a to

Zielona Niania natychmiast uniosła się na tylnych ko-
Wyobraziwszy sobie boginię o turkusowych oczach, dotrzymującą towarzystwa
- Więc dlaczego kupujesz to cacko?

biegłosci w sztuce perswazji.

- Proszę, Liz - szepnęła Gloria ze łzami w oczach. - Nie mów tak. Jesteś moją najlepszą przyjaciółką.
nauki przewidzianego dla mojej kuzynki - stwierdził w połowie korytarza. Korciło go, żeby
Zacisnęła usta. Lucien ukrył uśmiech. Ach, zwycięstwo.